Poznałam ostatnio chłopaka, którego konikiem było modelarstwo, a w szczególności kolejki. Uwielbiał budować makiety. Poświęcał temu hobby cały swój wolny czas było to dla niego czymś bardzo ważnym. Po pewnym czasie okazało się, że była to dla niego pewnego rodzaju ucieczka. Oddał się temu bez reszty, bo u niego w domu nie działo się najlepiej. Ojciec pił alkohol, a matka z tym sobie nie radziła. Dzięki tej pasji poznał nowe osoby. Uczęszczał do domu kultury w którym zorganizowano kółko. Młodzież mogła tam spędzać ze sobą czas, a przy okazji rozwijać się manualnie i twórczo. Jedno uczyło się od drugiego. Chłopcy byli uprzejmi dla dziewcząt. Wszyscy nawzajem sobie pomagali pożyczając odpowiednich narzędzi. Młodzi ludzie mieli tam odpowiednie warunki do rozwijania swoich umiejętności. Ten chłopak zaprosił mnie do współpracy, chciał pokazać mi jak spędza czas i co robi. Spędziliśmy przy budowie dworca kolejowego mnóstwo czasu, a nasza znajomość przerodziła się w przyjaźń. Można powiedzieć, że modelarstwo nas połączyło. Czyż to nie wspaniałe uczucie, że każdy człowiek może zawsze znaleźć kogoś dla siebie?